Ja nie po to jestem w szkole,żeby po jej ukończeniu siedzieć w papierkach.
Nie wrócę, nie po to jestem tyle bez znajomych, aby wracać, to było aby się zdystansować .
Bo nie po to żyję, aby być ofiarą cudzych niepowodzeń, i na tym patologicznym gruncie sadzić swoje.
Nie po to jestem na szczycie – łańcucha pokarmowego aby pochłaniać sałatę!
Pracować aby pracować to nie ma sensu, nie po to żyje człowiek.
Nie po to jestem znana, żeby tylko błyszczeć.
Powiem tak: nie po to jestem młoda i nie po to dbam o linię, żeby ukrywać to co wyhodowałam.
Nie po to żyję, żeby spełniać czyjeś nierealne wyobrażenia.
Nie po to jestem żeby rodzić i oddać
Nie po to jestem członkiem SKOK, płacę opłaty członkowskie i wykupuję udziały, abym był karmiony wizerunkiem Macierewicza, Rydzyka i ...
No i ja nie ściągam, bo nie po to jestem na studiach.
Nie po to żyję w wolnym związku, żeby jakiś facet miał mi coś dyktować.
Nie po to jestem w pracy żeby nagle w połowie zmiany iść do domu.
Nie po to jestem ładny, żeby być glupim.
Nie po to jestem na tym świecie by dać komuś szczęscie, a sama być nie szczęśliwą.
Nie po to jestem na świecie zeby być grubasem.
Przecież nie po to jestem w polityce, żeby zarabiać pieniądze.
Ciągłe kłótnie, awantury - nie po to żyję!
Nie po to jestem na stomatolgii i teraz się meczę, aby potem być kura domową.
Nie po to jestem ateistą, żeby babrać się w katolicyzmie.
Nie po to jestem lordem, żeby stać się niewolnikiem.
Nie po to żyję, żeby na nich zapieprzać do 67 roku życia.
Nie po to jestem w związku z jedną kobietą, żeby się nią dzielić z innymi facetami i vice versa.
Nie po to jestem sobą, żeby ktoś mi za to bluzgał.
Nie po to żyję, by cierpieć za miliony.
Nie po to jestem aktorką, żeby bać się ról.
Nie po to jestem, by "gnoić", potępiać i bluzgać
Nie po to żyję na tym świecie, żeby uganiać się za jakimś debilem.
Platformersi boją się, że zabiorę im jeden z mandatów. Czyż nie po to jestem na ich liście?
W końcu nie po to jestem grafikiem, by zajmować się sprzedażą piwa.